Firma postawiła na sztuczną inteligencję i obecnie stosuje zasadę „weryfikuję”

RYNEK SZTUCZNEJ INTELIGENCJI rozgrzany jest do czerwoności. Gartner prognozuje, że światowe wydatki na IT zwiększą się w br. do poziomu blisko 5,3 bln USD, co stanowi rok do roku wzrost o niemal 8 proc. Impuls dała właśnie SI. Technologia ta napędza również wydatki firm na centra danych (w tym przypadku w 2024 r. oczekiwany jest skok wartości inwestycji o 24 proc.), a także boom na rynku komputerów (jak wskazuje Canalys, tylko w okresie od kwietnia do końca czerwca udział pecetów obsługujących systemy SI urósł na rynku PC kwartał do kwartału o 100 proc. – z 7 do 14 proc.).
Wiele o sytuacji rynkowej mówi także tempo wzrostu sprzedaży dysków SSD AI (urządzenie pamięci masowej), które – jak wynika z analiz TrendForce – przekracza już 60 proc. rocznie. Gigantyczny popyt przełożył się na ceny. Szacuje się, iż w ciągu roku nośniki dla serwerów SI zdrożały o przeszło 80 proc.
Czas weryfikacji narzędzi SI Powyższe dane to pokłosie rekordowego zapotrzebowania na technologię SI. Biznes jak szalony inwestuje w systemy generatywnej inteligencji. A – jak wynika z najnowszych badań EY – firmy coraz częściej przechodzą już z etapu wdrożenia tej technologii do procesu pierwszej biznesowej weryfikacji osiągniętych efektów.
Według raportu „AI Pulse”, podczas gdy jeszcze trzy lata temu niecała połowa przedsiębiorstw przeznaczała mniej niż 5 proc. budżetu na inwestycje w sztuczną inteligencję, dziś ten pułap przekroczyło już 88 proc. firm. Analitycy przekonują, iż wzrost nakładów przekłada się na wymierne korzyści biznesowe.
Statystyki pokazują, że 76 proc. firm inwestujących w SI ponad 5 proc. budżetu dostrzega wzrost produktywności pracowników (dla porównania, w podmiotach, które przeznaczają poniżej 5 proc. dostępnych zasobów finansowych, ten odsetek wynosi 62 proc.). Dane EY wskazują, że największa różnica (26 pkt proc.) widoczna jest w obszarze tworzenia przewagi konkurencyjnej (73 vs 47 proc.).
Nie mogą więc dziwić deklaracje połowy ankietowanych liderów świata biznesu dotyczące planów zwiększenia inwestycji w SI do poziomu aż 25 proc. dostępnych środków. – W biznesie każdą decyzję czeka na końcu weryfikacja. Po ponad półtora roku od rozpowszechnienia się narzędzi opartych na generatywnej sztucznej inteligencji przyszedł czas i na tę technologię.
Czytaj więcej
Prawie połowa zespołów obsługi klienta, ponad dwie piąte sprzedawców i jedna trzecia marketerów twierdzi, że w pełni wdrożyła sztuczną inteligencję w celu usprawnienia swojej pracy. Jednak aż 77 proc. liderów biznesowych powołuje się na budzące wątpliwości kwestie związane z zaufanymi danymi i etyką, które mogą doprowadzić do zatrzymania ich wdrożeń.
Biznes stawia na transformację Powyższe statystyki to dane dotyczące rynku amerykańskiego. Warto zaznaczyć, że i nad Wisłą implementacja narzędzi sztucznej inteligencji nabiera tempa. Technologiczna zmiana na stałe wpisała się w biznesowy krajobraz firm w Polsce – w ciągu czterech lat odsetek przedsiębiorstw wskazujących ten aspekt jako swój wysoki priorytet wzrósł aż o 46 pkt proc. (z 38 do 84 proc.) – podaje EY.
I zauważa, iż zmiana percepcji przekłada się również na aspekty budżetowe, bo niemal 70 proc. przebadanych podmiotów chce przeznaczać na proces cyfrowej transformacji do 10 proc. przychodów. Choć dominować mają cyberbezpieczeństwo (44 proc.), szkolenia dla pracowników z kompetencji cyfrowych (36 proc.) i rozwiązania chmurowe (34 proc.), to jednak SI jest również w czubie inwestycji.
Wedle badań w najbliższych miesiącach „istotnego” zwiększenia wydatków na narzędzia bazujące na sztucznej inteligencji należy się spodziewać w 18 proc. rodzimych przedsiębiorstw. Kolejne 41 proc. zapowiada zaś „mniej znaczący” nakład na ten cel.
Niewątpliwie poziom zainteresowania tą technologią zależy od branży, w której dany podmiot działa. Szczególnie mocno generatywna sztuczna inteligencja jest obecna w sektorze IT, gdzie pomaga zwiększać produktywność i poprawiać jakość oprogramowania. Według raportu Capgemini dzięki SI produktywność w tym segmencie wzrasta średnio o 7–18 proc.
EXPERCI twierdzą, że największe korzyści widać w zadaniach specjalistycznych, gdzie SI skraca czas potrzebny na kodowanie o 34 proc. i na tworzenie dokumentacji o 35 proc.
Droga bez odwrotu. Są znaki zapytania Paweł Rutkowski z działu R&D w firmie BPSC uważa, że sztuczna inteligencja osiągnęła już teraz poziom, który przynosi realne korzyści firmom. – A możliwość realizacji projektów taniej i szybciej to silny argument za dalszym inwestowaniem i rozwijaniem tej technologii – tłumaczy.
Jak dodaje, adaptacja SI wciąż jest jednak na wczesnym etapie i wymaga odpowiednich szkoleń oraz bezpiecznego korzystania z narzędzi. Nie ma jednak wątpliwości, że od SI nie ma odwrotu. Powód jest oczywisty. – Pełne wykorzystanie potencjału SI przyspieszy transformację technologiczną i pozwoli firmom wejść na nowy poziom innowacyjności – twierdzi Rutkowski.
Wspomniane kwestie bezpieczeństwa stają się jednak kluczowe. Zwłaszcza że właśnie SI coraz mocniej przyciąga cyberprzestępców. – Statystyki są druzgocące. Tylko w II połowie ub.r. zablokowaliśmy ponad 650 tys. prób wejścia użytkowników na fałszywe strony związane z ChatGPT lub podobnym tekstem w nazwie.
Drugim znaczącym wektorem ataku na użytkowników jest reklamowanie i próba nakłonienia do instalacji fałszywych aplikacji podobnych do ChatGPT, Sora czy MidJourney, zawierających złośliwe oprogramowanie – ostrzega Beniamin Szczepankiewicz, analityk laboratorium antywirusowego Eset.